Janczak Łukasz, Jakubów, Przegląd Katolicki, nr 25 (1903).
Jakubów (dekanat nowomiński). Budowa i konsekracya nowego kościoła.
Roku 1903 dnia 26-go lipca w uroczystość św. Anny w Jakubowie założono i poświęcono kamień węgielny pod nowobudowany kościół parafialny. Parafię jakubowską erygował r. 1473 Andrzej z Bnina h. Lodzia od r.1439-1479, biskup poznański, który w ciągu swego 40-letniego pasterzowania, prócz wielu kościołów w Wielkopolsce w trzech archidyskontach poznańskim, Aremskim, pszczewskim i na Mazowszu w archidyakonacie, pierwej zwanym czerskim, a później warszawskim, należącym do dyecyzyi poznańskiej; zbudował kościoły w Kozłowie, w Żbikowie, w Stoczku i indziej i parafie przy nich erygował. Piszą jego biografowie, że na Mazowszu lasy karczował, wsie zakładał, ludzi po nich osadzał, jak to sam wyznaje z pociechą w przywileju erekcyjnym dla kościoła w Stoczku: Quo dredactis per nos solitudinibus, ae variis Eeelesiae nostrae In duentu Masoviensinemoribus, peroperamque rostr amnonnulis sibidem den ovo locatis villis etc.
Jest to wyjątek z erekcyi kościoła w Stoczku, oblatowanej w aktach konsysterza warszawskiego, gdzie proboszczowie przez tego biskupa erygowanych parafii do tych akt erekcye swych kościołów wnosili. Zapewne z tych akt któryś z proboszczów jakubowskich położył w starym kościele na blasze taki napis: A d M. D. G. E cclesinhaecerectuest A. D. M C CCC LXXIII Inter octavam s. Martini feria tertia per III ustriusimum D. A ndream de Bnin episcopum posnaniensem, subtitulo Ansumptae B. V. M. S. Annae, S. Andreneae S. Barbarae. Eodem(który to rok nie podano) sub tempu visilationis, die 2 Novembris Ecclesia haee connecrata est ab Illustrissimo D. Heronimo Wierzbowski Dei et Sedisupoutelieae gratia episcopo Felsensi, suffraganeo posnaniensi, officiali generali. Aniversaria dies hujns consecrationis asignata est. Dominica prima post octavam SS Apostolorum Petri et Pauli. Admodum Reverendi Domini successores deum pro animabus nostris orent.
Hieronim Wierzbowski konsekrator kościoła Jakubowskiego żył w XVIIw. I nie Felseńskim, ale Enneńskim pisał się biskupem. O nim tak pisze Niesiecki (Herbarz Polski tom IX, wydanie lipskie w r. 1842 do 1846).
Hieronim Wierzbowski syn Łukasza Wierzbowskiego chorążego Węczyckiego, starosty Debowskiego herbu Jastrzębiec i Ewy Kosowskiej b. Abdank, biskup enneński, sufragan, proboszcz i oficał poznański, prałat wielkiej świątobliwości, która się we wszystkich jego akcjach objawiała i samym nawet dyssydentom do zbudowania i pojednania się z Kościołem katolickim wiele im pomagała. Pacierze kapłańskie klęcząc zawsze odprawiał, ubóstwo jałmużnami ratował, o wyższe honory nie tylko nie zabiegał , ale ofiarowanych sobie przyjąć nie chciał. Że biskup Andrzej z Bnina parafią w Jakubowie orygował, i z napisów w starym kościele, i z wizyty biskup koa poznańskiego w r. 1603 Wawrzeńca Goślickiego pokazuje się, kościół jednak pierwotny nie biskup Andrzej, ale Jakób z Goszczańcyc kasztelan Czerski zbudował, we wsi od swego imienia zwanej Jakubowem. Kościołowi temu nadał dwa łany roli z łąkami, ogrodami i placami pod budynki na plebanię, na domy: dla wikarego, rektora szkoły i służby kościelnej; biskup zaś Andrzej do tego uposażenia dodał dziesięciny snopowe z Łazisk i Jakubowa. Kościół ten pierwotny za wizytę biskupa r.1603 był bardzo zrujnowany; posiadał obraz piękny Męki Pańskiej; dziś go tam nie ma. Jak była liczna parafia Jakubowska w czasie erekcyi, ile i które wsie do niej przyłączone, nie jest wiadomem, ale na pewno była o ¾ mniejsza, bo od lat 70 przybyło w niej 2500ludności. Na przykład w r.1833 było w niej ludności 1332, a dziś jest 4020, jak to pokazują katalogi archidyecezyi.
Pomnożenie ludności parafii Jakubowskiej, nastąpiło i w skutek parceracyi kilku folwarków i osiedleniu kolonistów na obszarach po wykarczowanych lasach. To też do dziś istniejący tam stary drewniany kościół dla ludności nie był wystarczający. Teraźniejszy więc proboszcz Jakubowski ks. Kazimierz Sobolewski objąwszy tą parafię przed 7laty wybudował na przód bardzo potrzebna plebanię, po czym zaczął myśleć o kościele. Postarał się o plan, który przygotował znany już z budowy wielu kościołów p. Dziekoński; postarał się także o materiały potrzebne do budowy kościoła, jakoto: cement, wapno, kamienie, cegłę(którą na miejscu w większej części wypalono) i drzewo na rusztowanie. W roku 1902 wziął się rączo do budowy kościoła. Założywszy fundamenta, wybudowawszy ściany na parę łokci, poprosił, za pozwoleniem władzy duchownej, miejscowego dziekana ks. Marcelego Karpińskiego, który w roku 1903 w uroczystość św. Anny, patronki parafii, dopełnił podług rytuał poświęcenia i założenia kamienia węgielnego. Pod kamień węgielny włożono puszkę szklaną, a do niej napis na pergaminie następujący: A. D. M. C. M. 3. Ad Majorem Dei Glorian, positus ac benedictus primarius lapis die XXVI Julii, Sede Apostolica Romana interim wakante, Summuno Pontifice Leone XIII recens defuncto, Cemerlingo, Cerdinali, Aloisio oreglia di S. Stephano, Regnante Imperatore Rusiae simulque rege Poloniae Nicolao 11, Archiepiscopo, Varsowiensi Wincentie Popiel, Dekano Neo – Minscensi Marcello Karpiński Curato Jacubo Wiensi Casimiro Sobolewski.
Na tym pergaminie prócz ks. Dziekana i proboszcza podpisali się ks. Łukasz Janczak, prefekt seminarium nauczycielskiego w Siennicy; proboszczowie Ignacy Koperski z Kałuszyna, Stanisław Lipnicki ze Stanisławowa, Ludwik Stępowski z Siennicy, Mikołaj Bojanek z Kuflewa.
Po skończonej ceremonii poświęcenia kamienia węgielnego ks. Koperski odprawił sumę, a ks. Bojanek powiedział kazanie, winszując proboszczowi rozpoczęcia budowy kościoła, a parafian zachęcał do ofiary i pomocy osobistej przy budowie.
W starym kościele ważniejszych pamiątek nie było, prócz haftów srebrnych na aksamitnym czarnym ornacie, a na drugimi ornacie haftów wyobrażających w symbolach Trójcę święta i ośmioro błogosławieństw. Jest tam także zamieszczony na ścianie dość dawny obraz św. Anny, której warto odnowić i przenieść do nowego kościoła! Także niezłego pędzla jest obraz N. M. Panny w Wielkim ołtarzu, w dwóch bocznych są obrazy bardzo pospolite.
Ks. Ł. Janczak.

fot. Przemysław Piątkowski
